Światło – nosisz je w sobie

słońceLubię mieć w domu światło. Zawsze jak wynajmowaliśmy mieszkanie najważniejsze było to, ile jest w nim słońca. A teraz jak budujemy dom, to tym bardziej. Mój mąż nawet się śmieje, że ja mogłabym mieszkać w całkiem przeszklonym domu. Ale podczas projektowania okazało się że nie możemy zrobić tylu okien, co bym chciała. Wiecie jaka byłam zła? Projektant powiedział nam, żebyśmy sobie obejrzeli produkty takie jak świetliki do płyt warstwowych. Przyznam że nawet nie wiedziałam co to, ale w zasadzie od razu pojechaliśmy z mężem do marketu budowlanego zobaczyć. Trochę się wahałam, bo nie byłam pewna ich montażu. A mycie? A czy nie będą sprawiać problemów? Ale w końcu się zdecydowałam. Chyba w przyszłym tygodniu będą je wstawiać, to w końcu zobaczę jak to wygląda naprawdę. Mam nadzieję, że to była dobra decyzja. Wprawdzie mąż cały czas mi powtarza że dobrze wybrałam, ale wiecie jak to jest, wątpliwości zawsze są. Pocieszam się tylko że nie był to bardzo wysoki koszt, bo wtedy bym się chyba załamała.