Dzieci Suzukowe

Jakiś czas temu odkryłam pewną bardzo fajną metodę nauki gry na instrumentach. Opiera się ona na japońskim muzyku, który nazywał się Suzuki. Uważał on – że dzieci mogą uczyć się przez naśladowanie – tak samo jak uczą się swojego ojczystego języka. On akurat uczył nauki gry na skrzypcach – ale przepisano już tę metodę też na flety, pianino i wiolonczele. Dzieciaki uczą się każdy w swoim tempie – nie ma wyścigu szczurów. Dodatkowo – oprócz zajęć indywidualnych z nauczycielem, dzieci mają też zajęcia grupowe – gdzie wszyscy grają zgodnie z tym co umieją. Generalnie zasada się taka- że dzieci zaczynają się uczyć od tego samego utworu, więc starszaki umieją ten pierwszy też zagrać. Co to daje? To, że mogą wszyscy razem stanąć na scenie i nastolatkowie z maluszkami zagrać to samo. A najlepsze w tym wszystkim jest to – że dzieci mogą już się uczyć jako 3-latkowie, co jest bardzo słodkie <3 Zakochałam się w tej szkole i poważnie zastanawiam się nad zrobieniem kursu tej metody – żeby samemu móc wg niej uczyć. Właściwie to już nawet podjęłam pierwsze kroki żeby zapisać się na kurs. Aaaa… zapomniałam napisać -że rodzice mają tu bardzo dużą rolę – więc pierwszy miesiąc nauki – to rodzice uczą się podstaw na skrzypcach – żeby móc pomóc swojemu dziecku! A to jest fantastyczne!