Dzieci muzyków

skrzypceDzieci muzyków to jednak są skazane na muzykę. Ja zostałam zmuszona do uczenia się na skrzypcach i jestem dziś bardzo wdzięczna mojej mamie – że nie pozwoliła mi zrezygnować, choć bardzo się buntowałam. Mój mąż zrezygnował z nauki na trąbce i dziś na nowo pobiera lekcje i się uczy;) I dlatego postanowiliśmy – że nasze dzieci będą skazane na muzykę – czy im się to podoba czy też nie. Co prawda – ja znalazłam bardziej humanitarną metodę uczenia – czyli nauką przez zabawę, jednak nadal jest potrzeba ćwiczenia na instrumencie – a tego nikt nie lubi. Ale zmuszam moją córkę – bo wiem, że być może kiedyś będzie z tego korzystać. Zapisałam ją do instytutu muzycznego – który uczy wg japońskiej metody Suzuki. Wszystko ma polegać na zabawie i naśladowaniu -żeby dzieci uczyły się tego tak naturalnie jak języka ojczystego – powoli i na zawsze. Podobno fantastycznie wpływa to też na rozwój dziecka;) No i teraz moje maleństwo się uczy- ale staram się jej zapewnić bodźce, które motywują ją do działania. Ostatnio wzięłam ją na konkurs – żeby stanęła i zagrała kilka dźwięków – ale show jakie zrobiło takie małe dziecko ze skrzypcami – wynagrodziło jej to nudne ćwiczenie:) I o to w tym wszystkim chodzi/;)