Dobry dzień

zakupyDzisiejszy dzień mogę zaliczyć do udanych, choć nie obyło się bez małej wpadki. W pracy byłam wcześniej, ponieważ czekała nas rozmowa z szefem odnośnie nowych planów, podziału obowiązków i zadań. Ale również na mnie czekała niespodzianka. Okazało się, że dostałam wreszcie upragniony awans i podwyżkę! Opłacało się jednak ostatnio trochę bardziej postarać, nie lubię takich gierek – ale czasem w korpo nie ma już innej opcji i trzeba coś zrobić, że szef zauważył że się starasz… Po pracy zatem zafundowałam sobie mały zakupy. Miałam trochę wolnego czasu, ponieważ popołudniu byłam umówiona z konsultantką z biura rachunkowego www.finansowoksiegowe.pl, w sprawie rozliczeń podatkowych. Kupiłam parę nowych rzeczy. Dla siebie, ale i dla męża. Znalazłam też bardzo fajną torebkę na prezent dla mamy, ponieważ za tydzień ma 50te urodziny. W domu czekał na mnie mąż i bratanek (spędzał u nas kilka dni), którzy razem przygotowali pyszny obiad. Pogoda była piękna, więc wybraliśmy się na krótką wycieczkę rowerową. Wprawdzie mały przewrócił się i troszkę obtarł kolano, ale szybko się pozbierał i bezpiecznie dojechaliśmy do celu. W domu każdy był już bardzo zmęczony i wszyscy posnęli tak szybko, jak nigdy dotąd. Ja jeszcze chwilę pooglądałam swoje nowe zakupy i także poszłam spać.